Przez Niemcy

Do Chorwacji można bardzo wygodnie i względnie szybko dojechać poruszając się Niemieckimi autostradami. Wariantów dojazdu jest kila w zależności od miejsca z którego trasę rozpoczynamy. I tak mieszkańcy Polski północnej np. Szczecina i okolic bardzo często wybierają podróż przez Niemy już na początku trasy gdyż jak powszechnie wiadomo sieć Niemieckich autostrad jest o wiele lepiej zbudowana.
W tym przypadku warto kierować się na berlin, a następnie obwodnicą Berlina przez Poczdam autostradą nu 9 kierować się na Lipsk, Monachium, Salzburg a następnie znaną drogą przez Austrię.

Mieszkańcy północnej i zachodniej cześć Polski, wybierają tą trasę głównie na wygodę podróżowania. Niemieckie autostrady nie posiadają ograniczeń prędkości, więc pokonywanie kilometrów przebiega wyjątkowo sprawnie. Liczne obwodnice miast, wygodne wloty i wyloty z autostrad sprawiają że trasa jest niemal całkowicie bezkolizyjna, a jedyne postoje wynikają z potrzeby tankowania lub wyprostowania nóg.
Z tym również w Niemczech nie ma większego problemu, gdyż parkingi wyposażone w toalety, stoliki a często również w place zabaw lub część rekreacyjną stanowią pewnego rodzaju standard.

Podczas przejazdu tranzytowego przez terytorium Niemiec nie ma potrzeby wjechania do żadnego z wymienionych miast. Każde posiada wygodną obwodnicę, dobrze oznakowane wjazdy i zjazdy z autostrad skutecznie pooprawiają komfort jazdy. Toalety na niemieckich przy autostradowych parkingach są bezpłatne.

Droga tranzytowa do Chorwacji przez Niemcy
Droga tranzytowa do Chorwacji przez Niemcy
Wygodne, szybkie i bezpieczne - takie są sieci autostrad w Niemczech. Atuty te sprawiają że w szczycie sezonu wielu kierowców wybiera drogę prowadzącą właśnie tymi

Podróżowanie przez Niemcy choć ma wiele wymienionych wyżej zalet, posiada tez mankamenty. Trasa wiodąca tylko przez autostrady jest dość nudna, większość trasy prowadzi przez pola, daleko od miast. Wiele kilometrów autostrady prowadzi wzdłuż ekranów dźwiękoszczelnych. Pokonanie blisko tysiąca kilometrów trasą od Berlina do Salzburga choć upływa dość szybko jest jednak bardzo nużące.

Kolejnym mankamentem są koszty. Paliwo na terenie Niemiec jest zauważalnie droższe od paliwa sprzedawanego na Polskich stacjach. Dodatkowo należy wziąć pod uwagę że stacje paliw usytuowane na autostradzie są dodatkowo droższe od tych w centrach miast lub miasteczek, dlatego posiadając samochód z mniejszym bakiem warto rozważyć zjazd kilka kilometrów z autostrady do wybranej wcześniej miejscowości choćby w celu zatankowania paliwa.

Dodatkowo od 2016 roku Niemcy wprowadzili opłaty za korzystanie z sieci autostrad. Dotychczas niemieckie autostrady jako nieliczne w Unii Europejskiej były całkowicie bezpłatne. Od 2016 roku wprowadzono jednak opłaty w systemie winiet. Opłata za 10 dni wynosi w zależności od rodzaju silnika oraz wpływu na środowisko (poszczególne kategorie EURO4, 5 i 6) - od 5 do 15 euro; za dwa miesiące od 16 do 30 euro. Całkowita opłata roczna ma wynieść nie więcej niż 130 euro. Niemieccy użytkownicy dróg płacą jednorazowo za cały rok, będą mogli odliczyć tą kwotę od podatku rozliczanego w Niemczech. Dla turystów opłaty wprowadzono jedynie na autostradach, z dróg krajowych i lokalnych będą mogli nadal korzystać bezpłatnie.

Projekt niemieckiej ustawy o opłacie za korzystanie z sieci autostrad przewiduje że pojazdy z zawartością szkodliwych substancji klasy Euro 3 lub gorzej za 10 dniową winietę zapłacą 6,50 Euro (Ottomotor), oraz 9,50 Euro (Diesel). Pojazdy z zawartością szkodliwych substancji klasy Euro 4 oraz Euro 5 odpowiednio 2 Euro (Ottomotor) i 5 Euro (Diesel). Pojazdy z zawartością szkodliwych substancji klasy Euro 6 zapłacą najmniej 1,80 Euro (Ottomotor) i 4,80 Euro (Diesel).

Opłaty dla obcokrajowców za winiety krótkoterminowe wynosić mają odpowiednio 10 euro za winietę 10 dniową, oraz 22 euro za winietę 2 miesięczną. Tym samym pojazdy obcokrajowców nie będą musiały posiadać kwalifikacji Euro odnośnie emisji spalin.

Przez Niemcy na forum

  • Tomek
    Tomek

    Osobiście bardzo lubię jeździć właśnie przez Niemcy, choć część trasy mógł bym pokonać jadąc po Polskiej stronie. Kiedyś tak właśnie jeździłem do Chorwacji, jak najdłużej zostając na terenie Polski, jednak to był istny koszmar. Obecnie trochę coś tam pobudowali ekspresówek, ale to i tak nie zmienia faktu że o wiele wygodniej i szybciej jest zatankować paliwa do pełna, i polecieć na Berlin, następnie z ringu polecieć na południe Monachium, Salzburg, Villach - trasę taką można zrobić z Polski (ze Szczecina) do samej Chorwacji (na Istrię np. Porec, albo na wyspę Krk - Baskę) na raz w około 12 godzin. Kilkakrotnie udało mi się pokonać trasę bez spania pod drodze utrzymując średnią prędkość około 120 km/h z kilkoma postojami na relaks, toaletę bądź tankowanie. Zgadzam się że trasa przez Niemcy jest dość nudna i monotonna, dlatego zazwyczaj planujemy wyjazd na noc, by pasażerowie spali - w nocy jest też o wiele mniej ciężarówek, ogólnie jest mniejszy ruch więc można jechać o wiele szybciej. Zaletą jest właśnie to że nie ma ograniczeń prędkości, jednak nie do końca - częste prace prowadzone w wyłączonym pasie powodują liczne ograniczenia - najczęściej do 100 km/h czasami nawet bardziej. Więc zdarzają się odcinki 5-10 km o ograniczonej prędkości. Mankamentem jest również cena paliwa - faktycznie o wiele drożej niż w Polsce, a dodatkowo panuje ta sama prawidłowość, że stacje benzynowe na autostradzie - daleko od miast są dodatkowo 10% droższe. No ale zjechać z autostrady nie zawsze się opłaca - tracimy czas i robimy zbędne kilometry. W godzinach nocnych lub popołudniowych stacje w małych miejscowościach mogą być zamknięte. Od 2016 roku Niemcy wprowadzają opłaty za autostrady - dziwie się że dopiero teraz, bo są chyba ostatnim krajem w Unii Europejskiej w której takowych opłat dla samochodów osobowych nie było. W sumie za przejechanie prawie 1 tyś km wygodnymi autostradami jestem w stanie zapłacić te 10 euro. Nie sądzę by zniechęciło to kogoś do jazdy przez Niemcy. Kilka lat wcześniej Słowenia wprowadziła winiety i absurdalnie wysoką cenę 15 euro za winietę 10 dniową a przecież przez Słowenię w drodze do Chorwacji przejedziemy zaledwie kilkaset kilometrów. A w przypadku mojej trasy Berlin - Monachium - Salzburg - Udine - Porec (Istria) przez Słowenię mam do przejechania raptem kilkadziesiąt km autostradą, dlatego też zawsze ten odcinek pokonuje drogami lokalnymi :) Choć z drugiej strony jak to wszystko dodać (Niemcy) 10 Eur, (Austria) 8.7 Eur plus tunele 9.50 Eur i 6.50 Eur, (Słowenia) 15 Eur (lub bramki we Włoszech), oraz opłaty za bramki w samej Chorwacji (zależy gdzie jedziemy) to samych opłat drogowych w podróży w jedną stronę uzbiera nam się ponad 50 Eur (nie licząc samej Chorwacji). W obie strony - bo przecież nikt nie jedzie na wakacje na 7-10 dni by zdążyć wrócić na tą samą winietę... 100 euro co przy słabym kurcie naszej waluty to prawie 500 zł kosztów drogowych staje się bądź co bądź odczuwalne. No ale co zrobić... pozdrawiam

Strona korzysta z plików Cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. [ok]